Witam.
9 lat temu dowiedziałam się, że mam mięśniaka, w tej chwili ma 7cm.
W ostatnim czasie dosyć szybko zaczął rosnąć. Czeka mnie laparoskowe usunięcie trzonu macicy, znieczulenie ogólne.
Lekarz poinformował mnie, że mogę usunąć samego mięśniaka lub trzon macicy.
Wiem że miesniaki lubią powracać, tak miała moja koleżanka trzykrotnie aż wkońcu usunęła trzon macicy i nie ma już możliwości powrotu.
Mam 35 lat i dwoje dzieci. Razem z mężem nie chcemy mieć więcej dzieci, dlatego rozważam usunięcie trzonu macicy ale laparoskowo.
Mam już ustalony termin na lipiec według dotychczasowej
miesiączki.
Natomiast dzisiaj dostałam
okres, trochę wcześniej, jeśli tak będzie do lipca to miesiączka w lipcu może wypaść mi na dzień operacji lub parę dni po ustalonym terminie. Lekarz mówił że ważne jest bym była po miesiączce.
Czy któraś z was miała zabieg tuż przed miasiaczką? czy powinnam zgłosić to lekarzowi, że przyspieszyła mi się miesiączka i tak może być w kolejnym miesiącach.
Bardzo proszę o opinie jak to było u was?Opisanie nawet całej operacji, w sensie jak się czulyscie już po... Jak długo dochodzilyscie do siebie...
Zastawia mnie jeszcze co dzieje się z organizmem kobiety, w momencie kiedy powinna dostać okres a już go mieć nie będzie. Jak reaguje organizm, jak się czuje
kobieta? Tego się boje.
Czekam na wszelkie informacje i doświadczenia z waszej strony.