W związku z nieprzerwanie panującą pandemią naukowcy przeanalizowali, jak COVID-19 wpływa na zdrowie seksualne i reprodukcyjne wśród kobiet.
Dotychczasowe statystyki pokazują, że mężczyźni są bardziej narażeni na ciężki przebieg COVID-19 i to w przypadku tej płci istnieje większe ryzyko zgonu. Jednak patrząc na pandemię w aspekcie społecznym, oddziałuje on w większym stopniu na kobiety. Naukowcy wzięli pod uwagę wzrost przemocy w rodzinie, zaangażowanie w rolę opiekunów, a także kwestie związane z możliwością decydowania o własnym zdrowiu – seksualnym i reprodukcyjnym.
Zdrowie psychiczne kobiet
Najnowsze badania pokazują, że w związku z pandemią koronawirusa narażone jest zdrowie psychiczne kobiet. Wynika to z faktu, że właśnie ta płeć ma tendencje do przejmowania roli opiekunów, co w obecnej sytuacji stało się spotęgowane. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) jeszcze przed wybuchem COVID-19 informowała, że to kobiety oferowały bezpłatną pomoc w trzykrotnie większym stopniu niż mężczyźni. Dodatkowo sytuacja związana z zamknięciem szkół powoduje pogorszenie zdrowia psychicznego kobiet, na które spadł obowiązek nauczania dzieci w domowym zaciszu. Przypomnijmy, że obecnie w wyniku pandemii w domach przebywa 1,52 miliarda uczniów.
Ograniczona pomoc w ośrodkach zdrowia
Ośrodki zdrowia i kliniki medyczne narzuciły ograniczenia związane z przyjmowaniem pacjentów, co ma na celu zmniejszenie zachorowalności na COVID-19. Ma to jednak wpływ na zwiększenie ilości niezaplanowanych ciąż i urodzeń.
Konsultacje ginekologiczne mają kluczowe znaczenie dla zdrowia kobiet i młodych dziewczyn. Całkowite zwrócenie uwagi na pandemię może skutkować zwiększoną liczbą zachorowalności, a nawet umieralności z powodu HIV oraz chorób przenoszonych drogą płciową.
Jeden z dostawców pigułek antykoncepcyjnych zwrócił także uwagę na możliwość gwałtownego wzrostu liczby niezamierzonych ciąż. Może to wynikać z konieczności pozostania w domu ze swoimi partnerami.
Pandemia dotyka nie tylko osób, które nie planują mieć dzieci, ale także tych, którzy je mają. Ankieta przeprowadzona w USA z udziałem prawie 2000 osób wykazała, że niemal jedna trzecia respondentów zmieniła swoje plany reprodukcyjne z powodu COVID-19.