Jestem świadoma tego, że trzeba brać różne inne indywidualne cechy pod uwagę. Np. ja miałam TSH niby w normie jeszcze, ale już odczuwałam skutki niedoczynności. Choruję na Hashimoto. Lekarz przede wszystkim zalecił zmianę diety (zero laktozy i glutenu) i dodatkowo dostałam leki, po których (wraz z dietą) czuję się super. Nie mniej jednak dla zajścia w ciążę najlepsze TSH to te najbliższe 1, co nie zmienia faku, że znajdą się i takie osoby, które przy wyższym/niższym zajdą w ciążę. Nie ma co diagnozować się przez internet. Trzeba znaleźć rzetelnego i sumiennego lekarza..