Cześć, dodam też coś od siebie może komuś się przyda ;). Mam 26 lat i stwierdzone
PCOS od sierpnia biorę
Inofem i jestem na diecie specjalnie dostosowanej dla osób z PCOS (brak mięsa czerwonego, produktów mlecznych ), oprócz tego stosuję kilka suplementów, takich jak olej z wiesiołka, witamina D, selen (na tarczycę), magnes, wyciąg z karczocha, magnez, oraz cynk. Do tego piję herbatki ziołowe z dodatkiem mięty co pomaga obniżyć androgeny (męskie hormony). Po takim czasie dopiero dzisiaj (czyli jakieś 5 miesięcy) dostałam obfitą
miesiączkę. Wcześniej były jakieś pomazy,
plamienia, ale nic konkretnego. Dziś polało się jak z cebra. Z partnerem nie zabezpieczamy się wcale w nadziei, że pewnego dnia zajdę w
ciąże. Dodam jeszcze, że kilka dni przed tym
okresem mega bolały mnie jajniki i spuchły mi piersi straszliwie i już myślałam, że to ciąża, ale jednak nie. Trzymam kciuki za tych co starają się o dzidziusia