Też to kiedyś przechodziłam, oprócz diety, gdzie między innymi występował sok z buraków (brrr aż mam ciarki na samo pomyślenie!), mięso, czerwone wino (które szczerze mówiąc zaleciłam sobie sama, ALE chcę zaznaczyć, że nie byłam wtedy w ciąży!) przyjmowałam tabletki, jeśli nie mylę się Biofer. Trochę to zaniedbałam, nie zrobiłam jeszcze badań...
Miałam anemię dwa lata temu, na początku przyjmowałam żelazo na receptę - pierwsze dni brania to niestety masakra. Ważne jest to, żeby dobrze przyswajać żelazo a do tego potrzebna jest witamina C.
Ja żelazo uzupełniam biorąc Chela ferr. Super sie sprawdza i bardzo szybko udało mi się wyrównać niedobór (z 25mg/dl teraz mam 45 czyli w normie). Próbowałam też wzbogacić dietę ale ostatecznie i tak to nie pomogło więc wolę suplement :)
moja córka stosuje dietę wegetariańską, dodakowo ostatnio na wynikach badań, wyszła jej anemia, lekarz na niedobór żelaza przepisał jej dicofer...Poki co bierze go od tygodnia i czuje się ok :)
Są 2 sposoby na to. Po pierwsze dietę przy anemii pomoże Ci ustalić dietetyk z bardzo dobrą wiedzą. A po drugie przy anemii możesz skorzystać z kroplówki witaminowej, która zawiera odpowiednie pierwiastki, aby organizm mógł funkcjonować. Takie kroplówki nawet teraz są na specjalnej promocji w krakowskiej klinice SCM estetic. Warto spróbować.
Moja mama też miała niedobór żelaza i ogólnie czuła się osłabiona i ciągle zmęczona. Akurat Jej pomogła zmiana diety i dodatkowo tonik biovital. Zawiera żelazo, wit C i skutecznie wzmacnia organizm.
ChelaFerr jest suplementem diety, a moja lekarka poleciłam mi lek Ascofer i wprowadzenie do swojej diety produktów bogatych w żelazo poszukaj informacji na interecie i prosiła również aby zrównoważyć dietę o produkty zawierające magnez.