Na początku miesiąca miałam usuwane dwa polipy trzonu macicy za pomocą histeroskopii. Po 4 dniach pojawił się stan podgorączkowy i ból w podbrzuszu. Dostałam Cipronex 500 oraz metronidazol na 10 dni. Pod koniec terapii pojawiła się infekcja grzybicza. Dostałam Flukofast a na 5 dni oraz Gynalgin. Całą terapia trwała 3 tygodnie. Objawy w postaci upławów oraz bólu ustąpiły, niestety nadal codziennie mam stan podgorączkowy (37.2-37.5C) oraz leukocytozę. CRP w normie. Czy to normalne?
Zaufaj lekarzom na pewno do biorą odpowiednie znieczulenie do tego zabiegu. Być może coś trzeba będzie poszerzyć błonę dziewiczą, bo to może mieć powiązanie z bolesnymi miesiączkami, poza tym ten polip prawdopodobnie usuną jej laparoskopowo, a te narzędzia są dosyć cienkie i bez problemu wejdą do pochwy.