Od miesiaca mam objawy zapalenia szyjki macicy, w posiewie z szyjki wyszla bakteria enterobacter cloacae, dostalam antybiotyk Taromentin-nie pomogl. Nastepnie lezalam w szpitalu przez tydzien i podawano mi Tazocin, ktory tez nie pomogl.
Jestem zalamana dalej mam pieczenie, bol podbrzusza i ledzwi, goraczke, ogolne rozbicie. W posiewie z szyjki po zakonczonym leczeniu dalej ta sama bakteria plus: e.coli i faecalis.
Bardzo prosze o porade co dalej robic, jak to wyleczyc??
Lekarz wspomnial o leczeniu Gentamycyna , czy to jest bezpieczne ? wiem ze ma skutki uboczne w postaci: uszkodzenia sluchu i nerek.
Prosze o pomoc.